Kosmetyczni faworyci stycznia

O mnie

Na wstępie dzisiejszego posta chciałabym przeprosić Was za
moją wydłużającą się nieobecność i liczbę dodawanych wpisów.
Na pierwszym roku językowych studiów czas sesji to prawdziwy roller coaster ?,
któremu trzeba poddać się bez reszty,
jeżeli chce się przechodzić przez to samo piekło na drugim semestrze ?.


Parov Stelar – Hurt ?

DSC_8482. kopia
W pierwszym tego rodzaju wpisie ?
pragnę przedstawić Wam kilka kosmetycznych odkryć miesiąca.
Zdecydowana większość z nich to świąteczne prezenty ?,
do których przede wszystkim przyczyniła się moja mama.
Poniżej znajdziecie między innymi aż trzy produkty do dłoni, w tym dwa do paznokci ?.
Każdy z kosmetyków reprezentuje inną firmę i
osiągalny jest dla właściciela zarówno bardziej jak i mniej zamożnej kieszeni.
Choć ich jakość jest różna to w stosunku do ceny w jakiej można je nabyć
warte są wypróbowania na własnej skórze !

1. Świąteczny płyn do kąpieli o zapachu pieczonego jabłka ?
– edycja limitowana
AVON MRS. FROSTY BUBBLE BATH

DSC_8408. kopia
Już sama buteleczka mówi za siebie !
Wierzę, że obok Mrs. Bałwanowej wprost nie można przejść obojętnie !
W sprzedaży dostępny był również Ms. Bałwan.
Opakowanie za sprawą konstrukcji utrudnia przelanie płynu
w przezroczyście pomarańczowym kolorze.
Łazienka rozświetlona blaskiem zapachowych świec o aromacie soczystego jabłka
zsynchronizuje się z pobudzającym zmysły zapachem pieczonego owocu.
Kąpiel pozwoli na chwilę oderwać się od problemów dnia codziennego i sprawi,
że trudno będzie Ci opuścić pełną piany wannę ?!

2. Złuszczający naskórek olejek do dłoni 57650
Yves Rocher
podgląd

DSC_8460. kopia
To kosmetyk którego efekt z ręką na sercu jest zauważalny już po pierwszym zastosowaniu !
Gęsta konsystencja wzbogacona o naturalnego pochodzenia drobinki ścierające
wygładza i nawilża skórę dłoni.
Olejek w 99 % powstał ze składników roślinnych,
takich jak olej rzepakowy, nasiona truskawek
czy puder powstały z pestek moreli.
Zabieg powinien trwać zaledwie minutę
i przeprowadzany być do dwóch razy w tygodniu na suchych dłoniach.
Spłukane letnią wodą stają się niewiarygodnie delikatne !

3. Zestaw kosmetyków:
kremowy żel pod prysznic
i dezodorant z atomizerem w sprayu

Playboy Generation
a) podgląd, b) podgląd
lub w postaci wody toaletowej:
podgląd

DSC_8450. kopia
DSC_8445. kopia
Zacznijmy od tego,
że zapach dezodorantu do ciała niewiele wspólnego ma
z zapachem żelu pod prysznic.
Zważywszy na pomysł zestawienia produktów w zestawie
konsument ma pełne prawo zakładać,
że oba te kosmetyki są wzajemnym siebie uzupełnieniem.
Niestety, pierwsze użycie weryfikuje naszą daleko posuniętą hipotezę.
Pomimo różnic w zapachach każdy powstał z połączenia słodkich nut wiśni,
różowego pieprzu, mandarynki czy drzewa sandałowego.
Niemniej dezodorant utrzymuje się na skórze do kilku godzin.
Woń żelu pod prysznic jest co prawda słodka ale nieprzytłaczająca,
czego najlepiej dowodzi brak zapachu na ciele tuż po zakończonej kąpieli.
Przywodzi na myśl aromat gumy balonowej,
który nie uczynił ze mnie pociągającego króliczka,
jak zapewnia na opakowaniach produktów firma COTY.
( Sprawdzone… ☺ )

4. Zestaw kosmetyków do paznokci:
arganowy odżywczy olejek do skórek i
diamentowa odżywka wzmacniająca,
zapobiegająca łamaniu i rozdwajaniu się płytki paznokcia
Eveline Cosmetics Nail Therapy Professional
Indywidualnie sprzedawane odpowiedniki mniejszych wersji
wchodzących w skład zestawu:
a) podgląd, b) podgląd

DSC_8433.kopia
a) Olejek do skórek to w mojej bogatej kolekcji kosmetyków jedyny taki produkt.
Przyznaję, że w przeciwieństwie do odżywki,
którą wystarczy pociągnąć płytki paznokci i po krótkiej chwili przejść do innych czynności,
stosowanie olejku wymaga już przerwy od obowiązków.
Wprawdzie moje skórki jak były twarde tak w dalszym ciągu są
podczas robienia notatek czy układania ubrań
aplikacja olejku jest z oczywistych przyczyn niemożliwa.
Polecam natomiast podczas takich czynności jak oglądanie filmu ?.

b) O odżywce i rezultatach jej systematycznego stosowania pierwszy raz usłyszałam
z początkiem trzeciej klasy liceum od mojej ówczesnej korepetytorki matematyki.
Dziewczyna była posiadaczką naturalnych, twardych
a przy tym zdrowo wyglądających długich paznokci !
Chociaż od tamtego czasu minęły już ponad dwa lata,
w których trakcie zużyłam kilka buteleczek kosmetyku,
niezmiennie jest obowiązkowym produktem obok kilku innych odżywek,
których zakup już się nie powtórzy.
W 5 mililitrowym flakoniku i zestawieniu z olejkiem do skórek o tej samej pojemności
jest dla mnie jednak absolutną nowością.
Taki komplet to koszt zaledwie nieco ponad 10 złotych,
czyli dokładnie tylu, ile wynosi cena jednego kosmetyku.
Bez potrzeby wydawania 20 złotych ?
mamy więc szansę sprawdzić skuteczność dwóch artykułów.

5. Curl Balm flexible curls
NIVEA
podgląd

DSC_8468. kopia
Jeżeli podobnie jak ja nie jesteś zwolenniczką
poddawania włosów działaniu wysokich temperatur
wykonane przy pomocy wałków, zaledwie niewielkiej ilości balsamu
i utrwalone lakierem pozostaną z Tobą na długie godziny !
Dzięki tendencji do zakręcania się kosmyków w moim przypadku nawet dni !
W pierwszych latach dzieciństwa moje włosy nie były niczym innym jak kaskadą sprężynek.
Zbyt wczesna chęć pierwszej wizyty u fryzjera przesądziła o ich dalszym losie…
Oryginalny kształt opakowania niewątpliwie wyróżnia kosmetyk na tle innych,
ułatwiających stylizację.
Przyjemny zapach to już chyba znak rozpoznawczy produktów Nivea.
W dostosowanej do długości naszych włosów porcji balsamu
otrzymujemy również połysk i sprężystość loków.

Zdjęcie z dzieciństwa. kopia
6. Odżywka do włosów w postaci lekkiej pianki
Pantene
podgląd

DSC_8413. kopia
To na drogeryjnych półkach nowość sprzed zaledwie kilku tygodni !
Formuła pianki umożliwia zdecydowanie szybszą aplikację
w porównaniu ze standardową konsystencją odżywki tego samego producenta.
Podczas spłukiwania włosów można odnieść wrażenie zmiany zapachu na korzyść produktu.
W przeciwieństwie do płynnej odżywki lżejsza forma po spłukaniu zapewnia odczuwalne odciążenie włosów,
dzięki czemu pozostają dłużej czyste.
Jedynym dostrzegalnym minusem jest o połowę mniejsza pojemność ( 180 ml )
od klasycznej wersji ( 360 ml ) kosmetyku zaś cena taka sama, czyli 15 złotych.

7. Kuracja z olejkiem arganowym do włosów
Marion
podgląd

DSC_8473. kopia
Na olejek natknęłam się podczas spożywczych zakupów w Biedronce.
Wielkie odkrycie, kryjące się za kilkoma złotymi i nieznaną mi dotąd firmą !
Od czasu zakupu stał się tańszą alternatywą dla serum na zniszczone końcówki od AVON.
Aplikacja jednej kropli w zupełności wystarczy
na profilaktyczne pokrycie ochronną warstwą zdrowych końcówek
lub odbudowę struktury uszkodzonych !
W skład produktu wchodzi olejek, pochodzący z ekologicznych upraw arganii żelaznej.
Niezbędnik w kosmetyczce każdej z Was,
która boryka się z problemem rozczesania długich pasm !
Stosowany zarówno na wilgotne jak i suche kosmyki
nie pozostawia tłustych strąków zaś przyjemny zapach
utrzymuje się nawet dzień po nałożeniu.

Mieliście już okazję używać przedstawionych przeze mnie produktów?
Podzielacie moje zdanie na ich temat?
Jakich kosmetyków szczególnie często używaliście Wy w pierwszym miesiącu nowego roku?
Możecie mi coś polecić?


Drogi Czytelniku,
mam nadzieję, że dzisiejszy wpis wystarczająco zachęcił Cie
do częstszych wizyt na NaTropieStylu.pl !
Jak zawsze nakłaniam do zabrania głosu na temat wpisów
w postaci konstruktywnych komentarzy !
Pamiętaj, że wszelkie nowości możesz śledzić na kanałach social media,
które znajdziesz w menu strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Inline
Inline